Łukasz Jakubowski

Łukasz Jakubowski
Łukasz Jakubowski

bibliotekarz, koordynator Cyfrowego Archiwum Tradycji Lokalnej w Bibliotece Publicznej im. Jarosława Iwaszkiewicza w Sępólnie Krajeńskim

Organizacja: 
Biblioteka Publiczna im. Jarosława Iwaszkiewicza w Sępólnie Krajeńskim

Dawno, dawno temu, na studiach, w moje ręce trafiła książka Leszka Skazy „Sępólno Krajeńskie na starej fotografii”. Był to jeden z tych momentów, które odciskają piętno na całym twoim życiu. Oto przeszłość Sępólna stanęła przede mną w pełnej krasie. Poczułem motyle w brzuchu. Oszołomiony uklękłem i podniosłem szczękę z podłogi. A później… Później był welon, była podróż poślubna, był pierwszy kryzys. C'est la vie! Krążę już tak wokół niej (wokół historii lokalnej, rzecz jasna) od ponad dekady. Raz jestem w peryhelium, raz w aphelium, zawsze w okolicy.  

Funkcjonujemy w czasach świadomego życia. Świadomie się odżywiamy, trenujemy, wychowujemy dzieci, troszczymy się o otoczenie. Dla mnie archiwistyka społeczna doskonale wpisuje się w ten trend. Pomaga nam bowiem lepiej zrozumieć miejsce, w którym jesteśmy. Daje pełniejszy obraz otoczenia – domów, siatki ulic, nawet nazwisk w książce telefonicznej. Pozwala po prostu być głębiej. Odkrywanie Sępólna na nowo zaczęło się u mnie dzięki Leszkowi Skazie i trwa do dzisiaj – także, a w pewnym sensie przede wszystkim, dzięki archiwistyce społecznej. Byłem przy narodzinach Cyfrowego Archiwum Tradycji Lokalnej przy sępoleńskiej bibliotece, chociaż w jego działalność angażowałem się stopniowo. Dzisiaj mogę z dumą powiedzieć, że stałem się za nasz CATL odpowiedzialny. I z wielką radością obserwuję, jak się on rozrasta, jak dostarcza paliwa ludziom takim jak ja. Nasz CATL to ponad 2,5 tysiąca archiwaliów, zgromadzonych wspólnym wysiłkiem bardzo wielu osób. Muszę jednak tutaj zaznaczyć, że czuję się przede wszystkim popularyzatorem dziejów Sępólna i okolic. Publikuję na ten temat w prasie, jestem autorem i współautorem książek, zrealizowałem i realizuję projekty w Internecie, przygotowuję wystawy. Archiwistyką społeczną zajmuję się ex definitione; jest to bardzo ważna, jednak nie jedyna i najważniejsza sfera mojej działalności. 

Chociaż moja relacja z historią lokalną i archiwistyką społeczną bywa intymna, często szukam wsparcia innych osób w tym, co robię w kontekście Klio. Nie jestem solistą, lubię pracę zespołową. Lubię powtarzać, że nikt z nas nie wie tyle, ile wiemy wszyscy razem. Zresztą – i nie wie, i nie potrafi, i nie może… Dlatego próbuję angażować w regionalizm wszystkich potencjalnie zainteresowanych, z otwartą głową podchodzę do wszelkich propozycji współpracy. To moje szwędanie się wzdłuż, wszerz i w głąb okolicy pewnie jeszcze trochę potrwa. Samemu, w parze, w grupie. A przynajmniej żadne znaki na niebie i ziemi nie wskazują, żeby coś miało się tutaj zmienić. Wybaczcie, trochę się rozpisałem. Dobra wiadomość jest taka, że o ile w pracy nie powiedziałem (nie powiedzieliśmy) jeszcze ostatniego słowa, o tyle w niniejszej autoprezentacji już tak. Koniec, kropka!  

Archiwum Tradycji Lokalnej w Bibliotece Publicznej im. Jarosława Iwaszkiewicza w Sępólnie Krajeńskim